×

Patryk Peda: Puchar Tymbarku to ogromne przeżycie

Patryk Peda: Puchar Tymbarku to ogromne przeżycie

Pozostał ostatni miesiąc zapisów do XXIV edycji Pucharu Tymbarku, największego w Europie turnieju piłkarskiego dla dzieci. O tym, jak tego typu rozgrywki wpływają na rozwój młodych talentów oraz jak najlepiej przygotować się do rywalizacji, opowiedział Patryk Peda, reprezentant Polski w piłce nożnej, były uczestnik Pucharu Tymbarku.

Kilku obecnych zawodników reprezentacji Polski grało w Pucharze Tymbarku. Jak takie turnieje wpływają na rozwój kariery młodych piłkarzy?

Patryk Peda: Każdy rodzaj rozgrywek jest ważnym doświadczeniem dla młodych zawodników. Puchar Tymbarku to bardzo duży turniej, będący dla dzieci ogromnym przeżyciem, podczas którego mogą na przykład oswoić się z większą liczbą kibiców. Zazwyczaj zawodnicy w tym wieku rozgrywają mecze czy turnieje niższej rangi, przez co nie mają zbyt wielu okazji, aby odczuć atmosferę dużych boisk. Z tego też względu udział w Pucharze Tymbarku może pozwolić im na przyzwyczajenie się do oprawy meczowej.

Jakie masz rady dla sportowców, którzy chcą rozpocząć piłkarską karierę w tego typu turniejach?

Patryk Peda: W tak młodym wieku zawodnicy dopiero zaczynają swoją przygodę z piłką nożną i przed nimi jest jeszcze bardzo długa droga. Na pewno nie mogą zapominać, żeby walczyć o każdą piłkę i podążać za wyznaczonym celem, ponieważ jak wiemy, ciężką pracą można osiągnąć wszystko.

Puchar Tymbarku to często spełnienie dziecięcych marzeń, gdzie przede wszystkim liczy się dobra zabawa i możliwość zagrania na PGE Narodowym, a nie do końca sam wynik sportowy.

Patryk Peda: To dopiero początek kariery sportowej, z tego też względu rozgrywki tego typu nie są skoncentrowane na wyniku. Ze swojej perspektywy mogę powiedzieć, że ważny jest jednak ten głód wygranej, ponieważ takie uczucie zostaje w zawodniku, dzięki czemu jak już dojdzie na poziom, gdzie trzeba zwyciężać, to będzie chciał wygrywać. Zatem ważny jest aspekt zabawowy, jednak nie możemy zapominać też o dążeniu do zwycięstwa.

W Pucharze Tymbarku zawodnicy i trenerzy mają możliwość otrzymania Zielonej Kartki za działania w duchu fair play. Jak takie inicjatywy wpływają na budowanie postaw na boisku przyszłych zawodowych piłkarzy?

Patryk Peda: To super inicjatywa, ponieważ zawodnicy od najmłodszych lat mogą uczyć się zasad fair play, co w każdym sporcie jest bardzo ważnym aspektem. Na swoim przykładzie mogę przyznać, że obecnie w profesjonalnym futbolu ma to ogromną wartość. Dlatego lepiej już na etapie wprowadzania zawodników do piłki nożnej uczyć ich zasad uczciwej rywalizacji.

Dlaczego Puchar Tymbarku cieszy się tak dużą popularnością w mniejszych miejscowościach?

Patryk Peda: Myślę, że może to wynikać z tego, że w mniejszych miejscowościach trudniej jest się wybić. W takich turniejach zawodnicy mają możliwość zaprezentowania swoich umiejętności większej publice, w tym również trenerom kadr młodzieżowych, dzięki czemu mogą zostać dostrzeżeni.

Jak twoim zdaniem rodzice, trenerzy, kluby mogą wspierać rozwój młodych piłkarek i piłkarzy?

Patryk Peda: Przede wszystkim musi to być decyzja zawodniczki czy zawodnika. Jeżeli uprawianie jakiegokolwiek sportu jest wymuszone, to wówczas wyczerpie się chęć do grania. Dziecko musi odczuwać radość z piłki i mieć ambicję do rozwoju w tej dziedzinie. Rodzice i trenerzy muszą natomiast wspierać taką młodą osobę, ponieważ nie jest to łatwa droga. Trzeba poświęcić się treningom, opuszcza się wiele wydarzeń rodzinnych czy spotkań z rówieśnikami, ponieważ należy skupić się na piłce. Gdy byłem małym dzieckiem, od razu po szkole jechałem na trening, tracąc mnóstwo czasu, żeby później móc osiągnąć sukcesy. To wymaga poświęceń.

Jak wspominasz swój udział w Pucharze Tymbarku?

Patryk Peda: Grałem w turnieju jak byłem bardzo młody. Na pewno Puchar Tymbarku był dla mnie wielkim wydarzeniem, ponieważ jako dziecko nie rozgrywałem aż tak dużych imprez. Zapraszam do zapisów!

Rozmawiała Patrycja Maciąg

Amigdalina …

Amigdalina, czyli witamina B17, to substancja pochodzenia roślinnego, która od setek lat wzbudza wiele kontrowersji w środowisku medycznym. Z jednej strony słyszymy o jej właściwościach zdrowotnych i dużej skuteczności w leczeniu nowotworów, z drugiej natomiast coraz więcej mówi się o potencjalnym zagrożeniu zatruciem cyjankami podczas stosowania amigdaliny.

Powstało kilka teorii, które próbują wytłumaczyć przeciwnowotworowe właściwości amigdaliny. Jak już wspomniano, w organizmie związek ten pod wpływem działania enzymów trawiennych oraz bakterii jelitowych zostaje przekształcony w toksyczny cyjanowodór. To właśnie jemu przypisuje się właściwości przeciwnowotworowe. Według jednej hipotezy komórki nowotworowe, w przeciwieństwie do komórek zdrowych, miałyby zawierać większe stężenia beta-glukozydazy i beta-glukoronidazy – enzymów odpowiedzialnych za rozkładanie amigdaliny do cyjanowodoru. Miałyby być jednocześnie uboższe w rodanazę, która z kolei neutralizuje toksyczne właściwości tego związku [National Cancer Institute 2017]. Jak jednak wykazano komórki nowotworowe, jak i prawidłowe, charakteryzują się jej porównywalną aktywnością [Gal i in. 1952]. Według innej teorii nowotwór jest wynikiem zaburzeń metabolicznych, spowodowanych niedoborem witamin, w tym „witaminy B17” [James i Duke 2003]. Amigdalina nie należy jednak do grupy witamin. Amerykański biochemik Ernst Krebs , który opatentował półsyntetyczny związek wchodzący w skład letrilu, usilnie próbował nadać jej taki status tylko dlatego, by zarejestrować go jako suplement diety, a nie środek farmaceutyczny.
Opinie naukowców na temat właściwości witaminy B17 od wielu lat są mocno podzielone. Większość z nich jest zdania, że z uwagi na fakt, że amigdalina rozkłada się w organizmie ludzkim na kwas pruski, cyjanowodór, benzaldehyd oraz glukozę, wykazuje ona negatywny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu, a w skrajnych przypadkach może doprowadzić do groźnych zatruć. Mówiąc o witaminie B17, największą uwagę zwraca się na jej działanie przeciwnowotworowe. Warto jednak zauważyć, że istnieje szereg badań mówiących również o innych właściwościach amigdaliny. Na co pomaga witamina B17? Według doniesień mówi się o jej korzystnym wpływie na regulację ciśnienia tętniczego krwi.
Amigdalina to substancja pochodzenia roślinnego, znana i wykorzystywana już w czasach starożytnych, a do dziś znajduje zastosowanie w tradycyjnej medycynie chińskiej. Według niej charakterystyczny gorzki smak ma być odpowiedzialny za jej działanie przeciwzapalne. Amigdalina wykazuje też działanie wzmacniające odporność. Według zaleceń tradycji chińskiej jej stosowanie jest jednak przeciwwskazane u osób osłabionych i bardzo szczupłych.

Opublikuj komentarz