×

Między młotem a kowadłem – czyli rzetelność polskich przedsiębiorców

Między młotem a kowadłem – czyli rzetelność polskich przedsiębiorców

77 proc. przedsiębiorców uważa, że podejmując jakiekolwiek decyzje biznesowe, należy kierować się uczciwością. Z drugiej strony co czwarty przedsiębiorca stawia zysk ponad relacje z klientami, a co trzeci woli przeznaczyć pieniądze na inwestycje niż zapłacić w terminie kontrahentowi. Badanie „Rzetelność w biznesie” przeprowadzone na zlecenie Rzetelnej Firmy, partnera Krajowego Rejestru Długów, rzuca jaskrawe światło na problemy, z którymi każdego dnia mierzą się przedsiębiorcy.

Etyka biznesowa odgrywa ważną rolę w sektorze MŚP. Badanie „Rzetelność w biznesie” przeprowadzone w lutym br. na zlecenie Rzetelnej Firmy pokazuje, że większość przedsiębiorców kieruje się uczciwością w kontaktach z kontrahentami. 87 proc. firm uważa, że w przypadku możliwego opóźnienia płatności należy zawsze powiadomić o tym swojego kontrahenta. W podziale na sektory, najwięcej tego typu wskazań płynie ze strony firm usługowych – 90 proc.

Uczciwość wobec partnerów biznesowych jest ważna nie tylko dla polskich przedsiębiorców. Agencja Ipsos Mori na zlecenie EY zapytała o to 4762 osoby zarządzające w firmach i instytucjach z 54 krajów. Dla 97 proc. uczestników „Światowego Badania Uczciwości w Biznesie 2022” wykazywanie się uczciwością jest istotne. Dla ponad połowy najważniejsze w relacjach biznesowych jest przestrzeganie zasad i przepisów.

Jedną z takich zasad jest na przykład zwrot omyłkowej nadpłaty. Jeśli kontrahent sam nie upomni się o pieniądze, 76 proc. ankietowanych w badaniu Rzetelnej Firmy deklaruje, że odda nadwyżkę. Uważa tak 77 proc. mikrofirm, 67 proc. małych i 74 proc. średnich firm. W podziale na branże znów najwięcej, bo 87 proc. takich „uczciwych” wskazań płynie od firm usługowych. Z kolei na przeciwległym biegunie znajduje się 12 proc. przedsiębiorców, którzy nie zgadzają się ze stwierdzeniem, że taką nadwyżkę należy zwrócić, jeśli kontrahent sam się o to nie upomina.

– Pomyłki w rozliczeniach mogą zdarzyć się każdemu. W takiej sytuacji najważniejsze jest jednak wykazanie się uczciwością i natychmiastowe zwrócenie nadwyżki. Dobrą praktyką może być też potraktowanie nadpłaty za fakturę jako zaliczki na poczet przyszłych dostaw czy realizacji kolejnych projektów, o ile klient wyrazi zgodę na takie rozwiązanie. Jeśli obie strony się zgodzą, pozostaje wówczas sporządzić fakturę zaliczkową. Wyjść z sytuacji jest wiele, ale zdecydowanie najgorszym z nich będzie przywłaszczenie sobie nadpłaty ze wszystkimi konsekwencjami takiego czynu – komentuje Katarzyna Starostka, ekspertka Rzetelnej Firmy.

Między rzetelnością a inwestycją

Mądre dysponowanie budżetem firmowym może znacząco wpłynąć na rozwój i przyszłość przedsiębiorstwa. Trafione inwestycje mogą pchnąć firmę do przodu i zwiększyć konkurencyjność, ale nie zawsze, gdy pojawia się taka szansa, przedsiębiorca ma akurat na koncie wolne środki. Często trzeba wybierać pomiędzy intratną inwestycją a pilnymi wydatkami. Dlatego autorzy badania „Rzetelność w biznesie” sprawdzili, czy w przypadku, gdy istnieje konieczność pokrycia tylko jednego wydatku w danym momencie, przedsiębiorcy wybiorą zapłatę kontrahentowi w terminie czy zainwestują środki finansowe w obiecujące przedsięwzięcie.

36 proc. respondentów, mając wybór pomiędzy inwestycją a opłacaniem rachunków – stawia na terminowe rozliczenie z kontrahentem. Ale też niewiele mniej, bo co trzecia firma, wybiera inwestycję. Wśród branż takie wskazania płyną od firm produkcyjnych (45 proc.), zaś co druga firma transportowa wstrzymuje się od odpowiedzi.

Jednak zdaniem ekspertów, najlepszą długoterminową inwestycją w tym wypadku są… wyłącznie dobre relacje z kontrahentem.

Richard Branson powiedział, że „okazje biznesowe są jak autobusy, zawsze przyjedzie następny”. Nie warto więc ryzykować wypracowanych, dobrych relacji z kontrahentami tylko po to, żeby złapać autobus. Tym bardziej, że z powodu naszych opóźnień w płatnościach lub braku zapłaty, nasz kontrahent sam może wpaść w kłopoty finansowe. A pamiętajmy, że w przypadku mikrofirm już jedna niezapłacona faktura może zachwiać płynnością finansową przedsiębiorstwa. Dobre relacje ciężko potem odbudować, a kolejny autobus prędzej czy później i tak przyjedzie – mówi Katarzyna Starostka, ekspertka Rzetelnej Firmy.

Co trzecia mała firma pali mosty, żeby zyskać

Budowanie dobrych relacji pozytywnie wpływa na współpracę. Pozwala też na wypracowanie lepszych warunków transakcji. Czasami jednak relacja bywa przeszkodą w podejmowaniu decyzji biznesowych. Respondentom zadano pytanie: czy jeśli pogorszenie relacji z kontrahentem może zaowocować większym zyskiem, to należy zaryzykować i wybrać zysk?

41 proc. przedsiębiorców deklaruje, że waga relacji jest dla nich większa niż sam zysk. Jednak w opozycji do tych deklaracji stoi aż 23 proc. ankietowanych, w tym co trzecia mała firma, która nie obawia się ryzyka.

Generalnie podejmując jakiekolwiek biznesowe działania, w pierwszej kolejności należy zawsze kierować się etyką – uważa tak 77 proc. firm. Wśród branż na czołówkę wysuwa się branża produkcyjna, w której jest 83 proc. takich wskazań. Przeciwnego zdania jest 8 proc. firm, w tym najwięcej budowlanych.

Jednak zdaniem co czwartego przedsiębiorcy zdarzają się sytuacje, w których nie warto być uczciwym. Odmiennego zdania, czyli na bezwzględną uczciwość w relacjach, stawia ponad połowa przedsiębiorców, w tym 63 proc. firm zajmujących się produkcją.

Co drugi przedsiębiorca wyciąga pomocną dłoń

Co drugi przedsiębiorca sektora MŚP twierdzi, że firmy powinny angażować się w działalność charytatywną i społeczną, a im większa firma, tym większe przekonanie, że tak właśnie należy czynić (50 proc. mikro, 52 proc. małych i 63 proc. średnich firm). Zdaniem 72 proc. przedsiębiorców z branży handlowej działania charytatywne powinny być wpisane w plany każdej firmy.

Co dziesiąty przedsiębiorca produkcyjny uważa jednak, że nie każda firma powinna angażować się w działalność charytatywną, jest to najwyższy wynik negatywny spośród badanych branż.

O badaniu

Badanie „Rzetelność w biznesie” przeprowadzone przez TGM Resorach na zlecenie Rzetelnej Firmy zostało zrealizowane w lutym 2023 r. metodą CAWI na reprezentatywnej próbie 526 mikro, małych i średnich przedsiębiorców.

Amigdalina …

Amigdalina, czyli witamina B17, to substancja pochodzenia roślinnego, która od setek lat wzbudza wiele kontrowersji w środowisku medycznym. Z jednej strony słyszymy o jej właściwościach zdrowotnych i dużej skuteczności w leczeniu nowotworów, z drugiej natomiast coraz więcej mówi się o potencjalnym zagrożeniu zatruciem cyjankami podczas stosowania amigdaliny.

Ze względu na brak wystarczających dowodów na przeciwnowotworowe właściwości amigdaliny i częste przypadki zdarzeń niepożądanych letril został ostatecznie wycofany z początkiem lat 80. Terapia z jego udziałem jest jednak wciąż popularna w Meksyku i w pojedynczych ośrodkach medycznych w USA. Amigdalinę bez trudu można również kupić w sprzedaży internetowej. Przegląd ponad 200 doniesień dowodzi jednoznacznie, że do tej pory nie przeprowadzono wiarygodnych badań, potwierdzających jej skuteczność w leczeniu nowotworów [Milazzo i Horneber 2015]. Większość badań przemawiających za amigdaliną wykonano w warunkach in vitro [Juengel i in. 2016], które choć pozwalają na szczegółowe poznanie mechanizmów działania na poziomie komórki, to trudno jest na ich podstawie określić rzeczywisty efekt działania związku na poziomie całego organizmu. Po podaniu doustnym letril ulegał transformacji do cyjanowodoru już w żołądku, bo kwaśne środowisko sprzyja jego hydrolizie [Haisman i Knight 1967]. Nie dociera więc do komórek nowotworowych. Podanie dożylne z kolei pozwala na zwiększenie jego cyrkulacyjnego stężenia, ale zarazem naraża zdrowe komórki i cały organizm na silne efekty intoksykacji cyjankami.
Opinie naukowców na temat właściwości witaminy B17 od wielu lat są mocno podzielone. Większość z nich jest zdania, że z uwagi na fakt, że amigdalina rozkłada się w organizmie ludzkim na kwas pruski, cyjanowodór, benzaldehyd oraz glukozę, wykazuje ona negatywny wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu, a w skrajnych przypadkach może doprowadzić do groźnych zatruć. Mówiąc o witaminie B17, największą uwagę zwraca się na jej działanie przeciwnowotworowe. Warto jednak zauważyć, że istnieje szereg badań mówiących również o innych właściwościach amigdaliny. Na co pomaga witamina B17? Według doniesień mówi się o jej korzystnym wpływie na regulację ciśnienia tętniczego krwi.
Amigdalina, nazywana również witaminą B17, „letril” lub „laetrile”, jest związkiem organicznym pochodzenia roślinnego, zaliczanym do grupy glikozydów cyjanogennych. Rozkłada się ona na trzy składniki – glukozę, aldehyd benzoesowy oraz cyjanowodór. Właściwości zdrowotne tej substancji wykorzystywane były już w czasach starożytnych, kiedy to rzymscy, greccy i egipscy medycy stosowali ten związek w różnego rodzaju roztworach. Co więcej, w tradycyjnej medycynie chińskiej gorzki posmak amigdaliny sprawia, że jest ona stosowana w wielu ziołowych miksturach leczniczych o działaniu przeciwbólowym i przeciwkaszlowym. O witaminie B17 zaczęto mówić coraz więcej w latach 20. XX wieku, kiedy to amerykański naukowiec, dr Ernst Theodore Krebs stwierdził, że może być ona potencjalnym lekiem podawanym w terapii przeciwnowotworowej, jednak jej toksyczność jest na tyle wysoka, że nie powinna być ona stosowana na ludziach. Prace nad skutecznością amigdaliny kontynuował syn biochemika, który postanowił opracować preparat, który będzie wykorzystywał działanie witaminy B17, jednak pozostanie łagodniejszy dla organizmu człowieka.

Opublikuj komentarz