×

Biedny jak student – jak studenci popadają w zadłużenie?

Biedny jak student – jak studenci popadają w zadłużenie?

  • Według raportu Warszawskiego Instytutu Bankowości „Portfel Studenta 2023” polski student wydaje statystycznie 3 867 zł miesięcznie na utrzymanie w roku akademickim. To koszt dwukrotnie wyższy w porównaniu do danych sprzed pięciu lat.
  • Z badania WIB wynika, że co piąty student brał pod uwagę rezygnację z dalszego kształcenia z przyczyn materialnych. Aż 11% studentów było gotowych rzucić studia, a 5% rozważało urlop dziekański.
  • 1 mld zł – to wysokość zobowiązań, których nie opłaciły w terminie osoby w wieku od 18 do 24 r.ż. do końca lipca 2023 r. (dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK).  Zaległości wzrosły o 18 punktów procentowych wobec poprzedniego roku.

Koszty utrzymania w Polsce rosną z każdym rokiem. Wyliczenia Warszawskiego Instytutu Bankowości (WIB) zawarte w raporcie „Portfel Studenta 2023” pokazują, że statystyczny polski student w 2023 r. wydaje na utrzymanie dwa razy więcej niż w 2016 r. W 2020 r. student potrzebował miesięcznie 2 652 zł na pokrycie niezbędnych kosztów. W tym czasie płaca minimalna wynosiła 2 600 zł brutto, czyli 1920,62 zł netto, a przeciętna pensja to 5 226 zł brutto, czyli 3773 zł “na rękę”. Pandemia COVID-19 nie wpłynęła szczególnie na wzrost kosztów utrzymania (2 740 zł) zapewne ze względu na to, że część studentów wróciła do domów rodzinnych, gdzie uczyła się w trybie zdalnym. Jednak trudna sytuacja gospodarcza po pandemii w 2022 r. sprawiła, że student potrzebował na życie 3 177 zł (płaca minimalna wynosiła wtedy 3 010 zł, a przeciętna – 6 346 zł). Tendencja wzrostowa ma swoją kontynuację w 2023 r., kiedy to koszt miesięcznego utrzymania studenta wynosi średnio 3 867 zł.

Studia i praca

O ile niegdyś pracujący student był ewenementem, dziś praca dla wielu żaków jest codziennością. Wręcz niektóre specjalności studiów są ukierunkowane na równoległe zdobywanie doświadczenia zawodowego, więc plany zajęć dostosowane są do możliwości pogodzenia obu aktywności. Zarówno uczelnie, jak również sami wykładowcy mają świadomość konieczności wkraczania jeszcze-studentów na rynek pracy i podejmują w tym celu coraz więcej działań, by ułatwić młodym ludziom zatrudnienie. Co ważne – nie tylko kwestie finansowe są determinantem tej sytuacji.

– Wielu studentów jest zdanych wyłącznie na siebie. Trudno się zatem dziwić, że praca obok nauki na uczelni wyższej, staje się elementem codzienności. Rosnące koszty utrzymania zmuszają do szybkiego odnalezienia się na rynku pracy. Dlatego należy umiejętnie wykorzystać przestrzeń, w której pracodawcy mogą uelastycznić grafik i zakres zadań tak, aby student wykazał swój potencjał – komentuje prezes Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce Marcin Czugan. – Z pewnością na korzyść podjęcia pracy przez studentów przemawia także zwolnienie z podatku do ponad 85 500 zł przychodu dla osób, które mają mniej niż 26 lat – dodaje.

Ograniczenia studentów

Wraz z dynamicznym wzrostem kosztów utrzymania studenci aktywnie poszukują pracy, co uczelnie wspierają, organizując m.in. targi pracy, dni pracodawcy bezpośrednio na terenie szkoły czy oferując darmowe usługi dla żaków w procesie rekrutacyjnym m.in. konsultacje CV ze specjalistą, możliwość skorzystania ze wsparcia doradcy zawodowego czy CV-photo day.

Należy jednak zaznaczyć, że w wielu przypadkach studenci zderzają się z murem w postaci umowy o pracę, która często wymaga dostępności na pełen etat. Studiujący w trybie dziennym studenci wielu wymagających kierunków mają ograniczoną dyspozycyjność i tym samym możliwość znalezienia zatrudnienia w ich przypadkach maleje. Alternatywą do pozyskania dodatkowego przychodu jest stypendium socjalne lub stypendium rektora. Jednak i tutaj student musi spełnić określone warunki i wybić się na tle pozostałych konkurentów w rankingu. Ograniczenia i trudności w uzyskaniu bieżących przychodów w wielu przypadkach prowadzą do zaciągania zobowiązań np. w postaci kredytu studenckiego czy kredytów gotówkowych.

Dług studentów i  GenZ

Według danych z rejestru baz BIG InfoMonitor i BIK 61% (80,8 tys.)  osób zadłużonych w wieku 18-24 stanowią mężczyźni. Niespłacone należności ich przekraczają kwotę 611 mln zł. Dług kobiet w tym samym przedziale wiekowym wynosi niecałe 398 mln zł. Również odsetek zadłużonych kobiet jest niższy i stanowi 39% (51 tys.).

– Z rejestru wyłania się bardzo ważny wniosek, a mianowicie – co czwarty młody dłużnik ma problem z obsługą kredytów, ale też pozakredytowych zobowiązań. Zadłużenie osób między 18 a 24 r.ż. wynosi średnio prawie 5 tys. zł na osobę. W 51% zadłużeń znajdują się obok opłat karnych czy alimentów również nieopłacone rachunki. Konsekwencją tego może być wykluczenie z rynku kredytowego lub dostępu do niektórych usług np. na świadczenie usług telefonicznych. Dlatego młodym ludziom należy pomagać w nabywaniu wiedzy z zakresu finansów i tworzyć możliwości zatrudnienia dla tych, którzy ze względu na zobowiązania edukacyjne nie mogą jeszcze w pełni wkroczyć na rynek pracy – podsumowuje Marcin Czugan.

Amigdalina …

Amigdalina, czyli witamina B17, to substancja pochodzenia roślinnego, która od setek lat wzbudza wiele kontrowersji w środowisku medycznym. Z jednej strony słyszymy o jej właściwościach zdrowotnych i dużej skuteczności w leczeniu nowotworów, z drugiej natomiast coraz więcej mówi się o potencjalnym zagrożeniu zatruciem cyjankami podczas stosowania amigdaliny.

Amigdalina po spożyciu jest metabolizowana w organizmie do glukozy, aldehydu benzoesowego i cyjanowodoru. To właśnie wokół rodnika cyjankowego rodzi się najwięcej kontrowersji. Połączenie jonów cyjankowych z żelazem oksydazy cytochromowej blokuje pobieranie tlenu przez aktywne komórki nowotworowe, co w konsekwencji uniemożliwia ich dalszy rozwój. Jednak mechanizm ten oddziałuje również na zdrowe komórki organizmu. Nie udowodniono w żaden naukowy sposób, że enzym odpowiadający za uwalnianie cyjanku z cząsteczki amigdaliny występuje w większych ilościach w tkance nowotworowej aniżeli w zdrowej oraz że wykazuje on zdolności ochronne przed cyjankami w stosunku do komórek zdrowych – zgodnie z teorią o wybiórczym niszczeniu komórek nowotworowych.
Ze względu na brak wystarczających dowodów na przeciwnowotworowe właściwości amigdaliny i częste przypadki zdarzeń niepożądanych letril został ostatecznie wycofany z początkiem lat 80. Terapia z jego udziałem jest jednak wciąż popularna w Meksyku i w pojedynczych ośrodkach medycznych w USA. Amigdalinę bez trudu można również kupić w sprzedaży internetowej. Przegląd ponad 200 doniesień dowodzi jednoznacznie, że do tej pory nie przeprowadzono wiarygodnych badań, potwierdzających jej skuteczność w leczeniu nowotworów [Milazzo i Horneber 2015]. Większość badań przemawiających za amigdaliną wykonano w warunkach in vitro [Juengel i in. 2016], które choć pozwalają na szczegółowe poznanie mechanizmów działania na poziomie komórki, to trudno jest na ich podstawie określić rzeczywisty efekt działania związku na poziomie całego organizmu. Po podaniu doustnym letril ulegał transformacji do cyjanowodoru już w żołądku, bo kwaśne środowisko sprzyja jego hydrolizie [Haisman i Knight 1967]. Nie dociera więc do komórek nowotworowych. Podanie dożylne z kolei pozwala na zwiększenie jego cyrkulacyjnego stężenia, ale zarazem naraża zdrowe komórki i cały organizm na silne efekty intoksykacji cyjankami.
Powstało kilka teorii, które próbują wytłumaczyć przeciwnowotworowe właściwości amigdaliny. Jak już wspomniano, w organizmie związek ten pod wpływem działania enzymów trawiennych oraz bakterii jelitowych zostaje przekształcony w toksyczny cyjanowodór. To właśnie jemu przypisuje się właściwości przeciwnowotworowe. Według jednej hipotezy komórki nowotworowe, w przeciwieństwie do komórek zdrowych, miałyby zawierać większe stężenia beta-glukozydazy i beta-glukoronidazy – enzymów odpowiedzialnych za rozkładanie amigdaliny do cyjanowodoru. Miałyby być jednocześnie uboższe w rodanazę, która z kolei neutralizuje toksyczne właściwości tego związku [National Cancer Institute 2017]. Jak jednak wykazano komórki nowotworowe, jak i prawidłowe, charakteryzują się jej porównywalną aktywnością [Gal i in. 1952]. Według innej teorii nowotwór jest wynikiem zaburzeń metabolicznych, spowodowanych niedoborem witamin, w tym „witaminy B17” [James i Duke 2003]. Amigdalina nie należy jednak do grupy witamin. Amerykański biochemik Ernst Krebs , który opatentował półsyntetyczny związek wchodzący w skład letrilu, usilnie próbował nadać jej taki status tylko dlatego, by zarejestrować go jako suplement diety, a nie środek farmaceutyczny.

Opublikuj komentarz