O amigdalinie- gorzkie pestki moreli – jakie kupować

Data wpisu 21. wrz, 2009 autor w Amigdalina

Zdecydowałam się napisać krótki artykuł o tym jakie pestki spożywać i na co zwracać uwagę przy ich nabyciu, zwłaszcza że coraz wiecej pojawia sie ich na rynku i co raz wiecej pytań na ten temat dostaje na skrzynkę.

Mówiąc pestki mam na myśli gorzkie pestki/ jądra z moreli, które w swoim składzie zawierają dużą dawkę naturalnej witaminy b17. Słodkie pestki moreli nie mają żadnych właściwości, natomiast są stosowane na skalę masową w przemyśle spożywczo-gastronomicznym.

Na co zwracać uwagę przy zakupie:

  1. Muszą to być gorzkie pestki/ nasiona moreli
  2. Powinny to być organiczne pestki / nasiona moreli  – powinny posiadać odpowiedni certyfikat jakości
  3. Powinny posiadać atest lub jakikolwiek certyfikat potwieradzający, że zostały przebadane labolatoryjnie by wykluczyć obecność w ich składzie pleśni i grzybów tzw. aflatoksyn. Jest to szczególnie ważne, ponieważ pleśnie i grzyby mają działanie rakotwórcze i są toksyczne, a więc zamiast pomagać będą szkodzić.  
  4. Gorzkie nasiona/ pestki moreli występują naturalnie w skorupkach/ łupinach i w takiej postaci najbezpieczniej je kupować - do rozłupania można używać dziadka do orzechów
  5. Po otworzeniu łupiny wyjęte nasionko nie powinno być dłużej poza łupiną niż 12 tygodni
  6. Nie mogą być starsze niż 12 miesięcy, ponieważ tracą wszystkie lecznicze właściowści
  7. Zawsze powinny być przechowywane w odpowiednich opakowaniach ( HDPE) chroniących przed utlenieniem i wilgocią
  8. Przechowujcie je w suchym i ciemnym miejscu
  9. Gorzkie pestki moreli jak sama nazwa wskazuje powinny mieć gorzki smak, jeśli takiego nie mają to znaczy, że towar jest trefny
  10. Dobre pestki moreli powinny mieć miodowo-cynamonowy kolor, jeśli natomiast są ciemno brązowe oznacza że są albo przeterminowane, mogą zawierać wspomniane powyżej fungi/ pleśnie lub były nie odpowiednio przechowywane
  11. Nie kupujcie pestek z nalotem szarym lub białym- jest to oznaka pleśni/ grzybów
  12. Nie kupujcie pestek Hunza – są to zwykłe pestki
  13. Dobre jakościowo pestki/ nasionka moreli nie mogą być  gotowane ani parzone – ponieważ w przeciwnym razie tracą wszystkie swoje naturalne właściwości- a przecież są źródłem witamin ( B17- AMIGDALINY, B6, B1), minerałów, kwasów tłuszczowych
  14. To nie prawda, że gorzkie pestki moreli występują tylko w Chinach – jedno z kilku miejsc gdzie rosną

Osoby zainteresowane nabyciem lub posiadające więcej pytań proszę o kontakt kamila@amigdalina.com.pl

Polecam przeczytać artykuł najnowszy na temat pestek Gorzkie pestki-zastosowanie

Tags: , ,



6 odpowiedzi na “O amigdalinie- gorzkie pestki moreli – jakie kupować”

  1. Wojciech

    19. paź, 2011

    Nie polecam zakupu gorzkich pestek moreli firmy Batom ,ponieważ są to zwykłe pestki. Odpowiedz jaką uzyskałem od dystrybutora mówi sama za siebie. Oto ona:

    Wilkowa Wieś, dnia 19 październik 2011 r.

    Informacja o pestkach moreli gorzkich i słodkich.

    Gorzkie pestki moreli pochodzą z dziko rosnących drzew kwaśnych moreli. Natomiast pestki moreli słodkie z drzew sadowniczych moreli słodkich. Drzewa dziko rosnące nie są odpowiednio oddzielone od innych drzew podczas uprawy. Może to być powodem mieszania się pestek moreli gorzkich i słodkich już podczas zbiorów.
    Pestki moreli gorzkie i słodkie wyglądają właściwie identycznie i jedyny sposób, aby je odróżnić to próba smaku, która jak wiadomo nie jest do wykonania na etapie zbiorów oraz pakowania.
    Ze słodkich drzew migdałowych można uzyskać 4% gorzkich migdałów, można więc przypuszczać, że odwrotnie na drzewach gdzie powinny rosnąć pestki gorzkie, mogą się zdarzyć pestki słodkie.
    Najprawdopodobniej sposób uprawy (lub brak sposobu) jest przyczyną obecności słodkich pestek moreli w torebkach, w których powinny znajdować się pestki moreli gorzkie.
    Chciałam również poinformować, że nie mieszamy pestek moreli gorzkich ze słodkimi, ponieważ są one w tej samej cenie i nie miałoby to żadnego sensu.

    Z poważaniem

    czyli kupując pestki gorzkie dostajesz zwykłe, jeżeli masz szczęście dostaniesz gorzkie jak w ….totolotku!!!

  2. lizard1982

    18. sty, 2012

    Witam serdecznie!
    Czy może mi ktoś powiedzieć czy jest coś podobnie dobrego i silnego jak pestki moreli? np. czy pestki dyni mają podobne właściwości? Co poradzilibyście? Chodzi mi o coś co jest bardziej dostępne. Pestki moreli strasznie tutaj u mnie ciężko dostać, a w sklepach zielarskich kombinują i mówią że te pestki działają na korzyść raka i nie proponują, i mówią że są drogie a mnie na to nie stać. Proponują za to REISHI (50 tabletek za 90 zł) – podobno jakieś japońskie.

    Jeszcze jedno. Czy z tą witaminą B17 (np. z pestek jabłka, czy pestek dyni) powinno się brać witaminę C, czy nie trzeba? Bo wiele słyszałem że ta witamina C zwiększa przyswajalność witaminy B17 itd… ale też słyszałem że B17 (o cyjanowodór chodzi mi konkretnie) w połączeniu z witaminą C jest śmiertelne.

    Czy te pestki dyni są podobnie dobre co pestki moreli? Czy pestki dyni są lepsze/silniejsze niż jedzenie pestek z jabłek? Co sądzicie o tym REISHI ?

    Proszę bardzo o pomoc.

  3. lizard1982

    18. sty, 2012

    „Pomarańcze zawierają odkrywane dopiero teraz przez badaczy substancje: autropten, diomina, hesperydyna, które blokują powstawanie komórek nowotworowych.”

    źródło:
    http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_pomarancze.html

  4. anna

    10. lut, 2012

    ja kupilam na allegro 1 kg gorzkich migdalow i bralam od 5 do 50 zwiekszajac dawke kazdego dnia w ciagu 3 mcy za 80 zl plus acerola naturalna wit c ale mozna suszyc dzika roze i mielic oczywiscie bez pestek bedzie taniej .W trakcie kuracji nie mialam nawet mdlosci, troche utylam bo to jednak sa orzechy, trzeba uwazac i nie brac juz dodatkowego magnezu bo jest w migdalach ,ja bralam jeszcze tokoferol -wit E, betacaroten wit A, vilcacora, potas, celp-jod z glonow morskich, najwazniejszy to CREON kupowalam go w aptece to sa enzymy trawienne potrzebne do pomocy wit b 17 by wniknela w komorki raka bez tego amigdalina nie pomoze dawkowanie to ja po przeczytaniu wielu zrodel nawet niemieckich bo mozna wlaczyc tlumaczenie ,testowalam na wlasne ryzyko na sobie. JEST WIELE ZRODEL POMOCNYCH trzeba wziac pod uwage wage,stan i miejsce choroby zwiekszac dawki jednoczesnie obserwujac swoj stan i objawy uboczne,co brac przed a co po posilku i jakie witaminy sa przyswajane z tluszczami a jakie sa rozpuszczalne i przyswajalne z woda,ziola czesto stosuje sie na czczo ,dieta to podstawa.Wywalic na czas terapii cukier,sol,make,mieso,alkohol,papierosy,smazone. COjesc; owoce nasze jak jablka z pestkami ,dobrze je rozgryzc, soki najlepiej tez warzywne,gotowac warzywa ,kasze

  5. Maciek

    15. lut, 2012

    Ludzie sorry, ale pogubiłem się.

    Czy te postki z moreli to są z normalnego drzewa „morela”, które rośnie w Polsce, czy to są „owoce” jakiegoś migdałowca?

  6. Majka

    05. cze, 2012

    powiem wam, że te pestki serio działają, mojej mamie pomogły, jestem bardzo szczesliwa z tego powodu :) bardzo bardzo :) dziwie sie ludziom ktorzy nie probowali a wypowiadaja sie negatywnie na ten temat. ja osobiscie zaczelam je jesc profilaktycznie, wystarczy 2 dziennie. w stanach zamkneli goscia za to ze rozpowszechnial wiedze na ich temat – koncerny farmaceutyczne wytoczyly mu proces i skazali go na wiezienie wraz z mordercami i gwalcicielami – masakra,tutaj filmik na ten temat http://www.youtube.com/watch?v=RwLZpTx-Gzc

Zostaw komentarz