Kancerogenne substancje w kosmetykach i środkach higieny osobistej – część 3 – kancerogeny ukryte
Data wpisu 27. cze, 2010 autor Kamila w Szkodliwe dla zdrowia, Żywienie i inne
Jak już wspominam we wpisie Kancerogenne substancje w kosmetykach i środkach higieny osobistej- część 1- wprowadzenie kancerogenami ukrytymi nazywamy substancje, które same nie wywołują raka, ale w połączeniu z innymi substancjami wykazują właściwości kancerogenne albo zwiększają ich szkodliwe działanie. Kancerogeny ukryte można podzielić na trzy grupy: substancje uwalniające formaldehyd, prototypy nitrozaminy i zanieczyszczenia. Badania wykazują, że od 42-93 % środków higieny osobistej i kosmetyków na półkach sklepów zawiera te łatwo wchłanialne przez skórę związki zarówno w produktach przeznaczonych do spłukiwania, jak i tych pozostawianych na skórze. Do pierwszej grupy możemy zaliczyć:
- Diazolidynyl mocznika
- DMDM hydantoina
- Imidazolidynyl
- Metenamina (utropina)
- Quaternium-15
- Hydroksymetyloglicynian sodu
Prototypy nitrozaminy należą do najniebezpieczniejszych substancji, które na co dzień stosujemy wewnętrznie i zewnętrznie w celach upiększających. Należą do substancji, które zaburzają działanie hormonów, nie mal zawsze można je znaleźć w produktach pieniących się w tym płynach do kąpieli, mydłach, szamponach i emulsjach do zmywania twarzy. Do najbardziej popularnych należą:
- Bromonitrodioksan
- Bronopol (2-bromo-2-nitropropano-1,3-diol)
- Kokamid DEA
- Kokamid MEA
- Fosforan DEA Olech-3
- Fosforan DEA-cetylowy
- Diatanoloamina DEA
- Lauramid DEA
- Linolamid MEA
- Metenamina
- Monoetanoloamina
- Morfolina
- Mirystamid DEA
- Oleamid DEA
- Kwas piroglutaminowy
- Chlorek stearalkonium
- padimate-Q
- Stearamid MEA
- TEA-siarczan laurylu
- TEA- siarczan sodowy laurylu
- Trietanoloamina (TEA)
Kiedy związki te zostaną dodane do produktu, silnie reagują ze wszystkimi obecnymi w nim azotanami, tworząc kancerogenną nitrozaminę NDELA (N-nitrozodietanoloamina). Nitrozaminy to również jedna z głównych substancji rakotwórczych w papierosach i wędzonkach. Z jednej butelki szamponu można wchłonąć przez skórę od 50 do 100 mcg tej substancji, podczas porcja boczku dostarczyłaby zaledwie 1 mcg.
Azotyny trafiają do środków higieny osobistej różnymi drogami. Mogą być dodawane jako konserwanty albo występują w surowcach jako zanieczyszczenia. Mogą też pochodzić od składników uwalniających formaldehyd. Trwałość większości produktów zwiększa potencjalne ryzyko kancerogennych reakcji chemicznych. Pod wpływem długotrwałego przechowywania w wysokich temperaturach zaczynają uwalniać się azotany, a proces ten przyśpiesza obecność niektórych innych substancji takich jak formaldehyd, paraformaldehyd, tiocyjanek, nitrofenole i sole niektórych metali. Mylące etykietki sprawiają, że konsumenci nie wiedzą, które produkty są najbardziej zanieczyszczone, które zawierają NDELA.
Choć producenci twierdzą, że DEA i jej pochodne są bezpieczne w produktach przeznaczonych do szybkiego zużycia lub są natychmiast spłukiwane, to istnieją dowody pochodzące z badań prowadzonych zarówno na ludziach jak i zwierzętach, że DEA szybko przenika przez skórę. Producenci nie wyjaśniają dlaczego chemikalia te są często dodawane do emulsji do pielęgnacji ciała i kremów nawilżających do twarzy, których przecież się nie zmywa.
Już w 1978 roku Międzynarodowa Agencja badań nad Rakiem (IARC) uznała, że N-nitrozodietanoloaminę należy ze względów praktycznych traktować tak, jak by była rakotwórcza dla ludzi. IARC podtrzymuje swoje stanowisko do dzisiaj. W 1994 roku w raporcie Seventh Annual Raport on Cancerogens Narodowego Programu Toksykologicznego Stanów Zjednoczonych podano, iż istnieją dostateczne dowody kancerogennego działania N-nitrozodietanoloaminy, pochodzące z badań na zwierzętach. Podano, że spośród czterdziestu czterech gatunków zwierząt, na których testowano związki NDELA, u wszystkich wykryto negatywne reakcje i mało prawdopodone jest by ludzie stanowili pod tym względem wyjątek.
Przemysł kosmetyczny, rosnący w siłę z roku na rok, odpowiedział na problem wytrącania się nitrozaminy jeszcze większą ilością chemikaliów takich jak konserwanty. Jednak żaden z tych środków nie okazał się skutecznie przeciwdziałać wytrącającym azotany substancjom, które obecne są w używanych przez nas na co dzień kosmetykach.
W następnej części o zanieczyszczeniach w kosmetykach. A już za kilka dni o dodatkach E w żywności. Zapraszam do czytania i komentowania.
Źródło: Current Awareness Service for Toxic Substances (CATS) Cumulative Report No. 2: Part I, http://www.breastcancerfund.org/clear-science/chemicals-linked-to-breast-cancer/cosmetics, Dying to look good- Chriistine Hoza Farlow, http://www.oehha.ca.gov/prop65/prop65_list/files/P65single120806.pdf

karea2
27. cze, 2010
A moze wypiszemy kosmetyki, ktore sa bezpieczne dla zdrowia? Mysle, ze wtedy latwiej bedzie mozna kupic cos zdrowego. Pozdrawiam